Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sobota z soundtrackiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sobota z soundtrackiem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2013

(Spóźniona) Sobota z soundtrackiem: trailery.

Wiem wiem, obiecałem Cowboya Bebopa ale niestety z czasem się nie wyrobiłem (sami ogarnijcie te jego 7 płyt!). W zamian proponuje wam cosik innego: chciałbym pokrótce omówić muzykę towarzyszącą zwiastunom. Wielu z was pewnie kojarzy (oczywiście ze słuchu) utwór pod nazwą "Requiem for a Tower", który był użyty w kilku trailerach:



Sam utwór to nieznaczna przeróbka dokonana na motywie "Lux Aeterna" Clinta Mansella z filmu "Requiem dla snu", przygotowana na potrzeby bombastycznego zwiastuna do "Dwóch Wież" (czy to dziwne, że nadal mam ciarki?). Przesłuchałem to nagranie tyle razy, że gdyby ktoś mi dał skrzypce to pewnie byłbym w stanie go zagrać. Jego popularność musiała zaskoczyć samych twórców: musieli się srodze zdziwić gdy ich skrzynka mailowa eksplodowała żądaniami fanów, którzy domagali się by go wydać w formie płyty! Niestety, jest z "Requiem for a Tower" jeden problem: spotykam się z opiniami, że utwór ten został wykorzystany "tyle razy, że już nim rzygam". No cóż... jeśli chodzi o trailery to użyto go oszałamiające 5 razy! Skorzystały z niego między innymi "Sunshine" czy "Kod da Vinci". Gdy wymyślałem tą notkę to chciałem wam przedstawić utwory które zostały użyte nawet po 28 razy ale stwierdziłem, że ciekawiej będzie jeśli opiszę wam jakie nagrania z trailerów mi się po prostu podobają.

Zaczniemy od utworu, którego nazwa brzmi jak reklama Torunia: "Gothic Power". Najlepszym słowem, które go opisuje jest "epicki" albo "wow". Od pierwszej sekundy czujemy, że gdzieś w tym nagraniu będzie pieprznięcie; przez kolejne 40 sekund napięcie to jest budowane aż w końcu utwór eksploduje kozackim chórem. "Gothic Power" został użyty łącznie 8 razy i jest jednym z głównych powodów, dla których poszedłem zobaczyć Terminatora 3 (innym powodem było to że to była kolejna część Terminatora).



Kolejne miejsce zajmuje nie konkretny utwór a konkretny kompozytor: Craig Armstrong. Jego "Escape" zostało wykorzystane 12 razy w trailerach takich filmów jak "Spider-man 2", "Szyfry Wojny" czy "Romeo musi umrzeć". Ale szczerze mówiąc, mam wrażenie że jest jakieś takie... nadęte, jakby się siliło na bycie fajnym. Co innego "The Ball", które słyszałem w jakimś dawno zapomnianym przeze mnie trailerze i które zostało użyte w "Wall Street 2". Z miejsca mnie oczarowało zgrabnym połączeniem smyczków i elektronicznych sampli. Dość powiedzieć, że z samego "Wall Street 2" zapamiętałem tylko to nagranie!



Nie można też zapomnieć o 9 Symfonii Beethovena, która jako podkład występuje praktycznie w każdym trailerze sagi o Johnie McLane: "Szklanej Pułapce". Mam nadzieję, że tego akurat nie muszę wam linkować? No ale mniejsza... dzisiejszą, spóźnioną, notkę zakończymy jednym z najlepszych motywów filmowych, który został użyty ponad 22 razy! Pochodzi z jednego z moich ulubionych filmów z dzieciństwa, którego wiem, że teraz nie obejrzę bo się boję, że będzie kiepski. Oto on: motyw przewodni filmu "Gwiezdne Wrota":



Wykorzystany w zwiastunach takich filmów jak "Tytan Nowa Ziemia", "Wehikuł czasu", "Zagubieni w kosmosie" czy "Mumia". Zawsze gdy trzeba było przedstawić coś niesamowitego, nie z tej ziemi, twórcy sięgali po "Gwiezdne Wrota" - i trudno im się dziwić, początek jest taki... podniosły, ale do czasu. Mniej więcej w połowie następuje przejście z lekkiego i radosnego tonu w mroczny i jest to chyba mój ulubiony element całego nagrania. Tak czy inaczej, film chyba możecie sobie podarować ale utwór ten trzeba znać!

Dziś to by było na tyle! Obiecuję, że za tydzień w sobotę dostaniecie już Cowboya Bebopa!

sobota, 30 marca 2013

Sobota z soundtrackiem: Gra o Tron.

Lord Stark miał rację!
Jako, że jutro nadejdzie długo wyczekiwana premiera 3ciego sezonu Gry o Tron (to źle, że skrycie kibicuję Lannisterom?) chciałem skorzystać z okazji i przypomnieć wam jak ta cała Gra o Tron brzmi. Zanim jednak wkręcę wam motyw główny (ci go znają mogą już go zacząć nucić) chciałbym pokrótce przedstawić sylwetkę kompozytora, który popełnił tą ścieżkę: Ramin Djawadi, twórca m.in. niezłej ścieżki do Iron-mana i fenomenalnego soundtracka do gry Medal of Honor. Musicie wiedzieć, że pan Djawadi nie był pierwszym wyborem na stanowisko kompozytora: dostał tą fuchę dopiero na 10 tygodni przed premierą serialu. Dodatkowo producenci nałożyli na niego pewne ograniczenia: nie mógł używać wokali solo ani elementów bluesa, które to były już wykorzystywane w innych podobnych produkcjach. A skąd zaczerpnął pomysł na wrywający się w pamięć motyw tytułowy? Jako, że pracował już na prawie ukończonym materiale, pozwolono mu obejrzeć wygenerowaną komputerowo czołówkę, która silnie go zainspirowała. Poniżej macie efekt tej inspiracji:




Co tu dużo mówić, ten motyw znają pewnie wszyscy, nawet ci którzy serialu nie oglądali (ale mają znajomych, którzy ich katowali tym utworem – jeśli ktoś przeze mnie cierpiał to niech wie: nie mam wyrzutów sumienia!). Pytanie tylko czy poza głównym motywem są jakieś inne ciekawe utwory? Jako, że siłą serialu są głównie jego dialogi, większość nagrań ze ścieżki dźwiękowej służy jako tło, nie wyróżniające się niczym szczególnym. Na pierwszej płycie urzekły mnie tak naprawdę tylko 3 utwory. Jeden macie powyżej a dwa kolejne to: „The King’s Arrival” oraz „Finale”.



Ten pierwszy urzeka przede wszystkim taką… średniowiecznością i pompatycznością. Daje się czuć, że dotyczy jakiegoś ważniaka. Mniej-więcej po 1/3 następuje przejście, po którym dość łatwo można sobie wyobrazić wjeżdżającego do zamku wraz z całą świtą króla Roberta. Po głównym motywie, jest to chyba mój ulubiony utwór z pierwszej płyty. „Finale”, mimo że w sporej mierze opiera się na motywie przewodnim, ujmuje słuchającego swoją partią wokalną. Jak dla mnie jest to świetne zwieńczenie pierwszego soundtracka jak i pierwszego sezonu.

Ścieżka do drugiego sezonu prezentuje już nam trochę większą różnorodność. Świetne jest np. „Winterfell”, swoimi smyczkami sięgające prosto w duszę.



Gdy słyszę ten utwór oczyma wyobraźni widzę pola przykryte śniegiem (choć zwarzywszy na pogodę nie muszę polegać na wyobraźni – wystarczy wyjrzeć za okno). Do gustu przypadł mi również motyw towarzyszący Theonowi Greyjoyowi – „Pay The Iron Price”. Daje się w nim odczuć wagę czynu, który został przez niego popełniony. Chciałbym też pogratulować producentom decyzji o uwzględnieniu „Deszczy z Castamere” podczas napisów końcowych 9 odcinka. Świetny męski wokal pięknie ilustruje smutną historię opowiedzianą w tej pieśni:



Zanim zakończę dzisiejszą notkę chciałbym dodać, że opinie krytyków były mocno średnie (co zrozumiałe, bo tylko kilka utworów jest naprawdę dobrych). Jeden z nich zarzucił motywowi głównemu, że jest cienki i że kiepsko ilustruje tytułową sekwencję. Mam dla niego radę: CZAS WYMIENIĆ BATERIE W APARACIE SŁUCHOWYM! Za tydzień natomiast, zgodnie z prośbą, przyjrzymy się ścieżce do Cowboya Bebopa!